W The Last of Us nie grałem, ale bardzo podobało mi się Walking Dead (gra i komiksy, a nie serial) i mam nadzieję, że to będzie coś podobnego. Na razie trochę zniechęcająca jest ta cała akcja medialna wymuszająca, że ma się nam podobać!
Też jestem w trakcie czytania (słuchania) Wiedźmina. Kiedyś coś tam zacząłem, ale teraz podoba mi się bardziej, fajne smaczki można wychwycić. Z netfliksa obejrzałem chyba 3 czy 4 odcinki, a podobno dalej jest tylko gorzej, ale gry polecam.
Oglądając 1899 zacząłem żałować straconego czasu.
Awatar 2 - ja nie rozumiem dlaczego to taki wielki sukces, a taki Black Adam (nie zachwyca, ale niezły) już nie?
Zniechęcony poprzednim dopiero niedawno obejrzałem ten nowy Legion Samobójców. Tym razem naprawdę fajnie, szkoda że właśnie przy Black Adamie nie mieli odwagi pójść bardziej w tę stronę.
A potem jeszcze Peacemaker. No kurwa zajebiste w chuj (oddając słownictwo serialu

). Myślałem, że po The Boys już nie da się wiele nowego w kwestii superbohaterów wymyślić, ale się kurwa zdziwiłem. I tutaj właśnie pomieszanie konwencji wyszło super. Śmiech do rozpuku (udało się nie zrobić parodii), akcje emocjonujące (nawet sceny walki z karłem), postaci idealnie skomplikowane, na tyle aby były sympatyczne a nie odpychająco nużące. Przypominali mi się Święci z Bostonu. I jeszcze czołówka
Zmartwiło mnie zwolnienie Cavilla z Supermana, ale jeśli to ci ludzie mają teraz odpowiadać za filmy DC, to odzyskuję nadzieję.