Jeśli chodzi o papierowe, to trzymam w szafce. Część jest osobno od reszty- jak Supermany, Batmany, Giganty i Donaldy, ale reszta raczej wymieszana. Nie mam ich spisu, w przeciwieństwie do książek

Tu spis zrobiłem porządny w Excelu, ale nie bardzo mi się jakoś go chce ostatnio aktualizować. Trzeba będzie kiedyś jednak do tego przysiąść. I jak pożyczam komuś książkę lub komiks, to spisuje cyrograf

Taki krwią, dusza w zastaw

Chociaż co mi po czyjejś duszy, jakby mi dobrą książkę lub komiks zgubił?

Ok, z tym ostatnim to oczywiście żart, ale co do samego cyrografu, nie do końca

Zauważyłem, że jak zapisze sobie w zeszycie co komu pożyczyłem i jeszcze tą osobę poproszę o podpisanie tej informacji, to sam pamiętam o tym, a ludzie są też bardziej chętni do oddawania
W elektronicznych mam nieco większy porządek- podobnie jak Myga, tworzę foldery i podfoldery na konkretną nazwę, z wyjątkiem tych, które są luzem. Wszystkie translacje, skany i większość własnych translacji trzymam na dysku zewnętrznym. Mniejsze ryzyko, że jakby coś "łupnęło" na komputerze to stracę to i ważne dla mnie pliki.
także doradzam mniej katalogować, więcej czytać.
I to motto można oprawić w ramki
