Zgadzam się z powyższym. Nieco poniżej oczekiwań. Wizualnie i muzycznie nadal świetnie. Fabuła wypada trochę słabiej: m.in. mniej logiczne, wręcz naciągane, postępowanie pewnych postaci; dość przewidywalne motywy mające oddziaływać na emocje. Spotkałem się z zarzutami, że zakończenie zostało przeprowadzone "za szybko"; rzeczywiście pod koniec akcja mocno przyśpiesza ale to chyba norma w wielu serialach. Kolejny zarzut to, że osoby nie znające gry miały duży problem z ogarnięciem fabuły. Osobiście totalnie nie znam League of Legends. Pewnych "mrugnięć okiem" nie miałem prawa zauważyć i zrozumieć ale uważam, że fabułę zrozumiałem bez większych problemów. Pomocne mogło być też to, że przed drugim sezonem odświeżyłem sobie pierwszy i znając jego finał pewne elementy historii lepiej do siebie pasowały; powracały też w drugim sezonie.
Pani generał świetnie przedstawiona postać, bez "huśtawki nastroju" jak niektóre, inne postacie. Jinx chyba zaczęła brać leki
